SamurajMedia.pl

Sony Xperia XZ2 to „nowe rozdanie” w japońskiej firmie, ale czy udane? Tak… i nie. Smartfon ma wiele zalet, ale i kilka sporych wad. 

Nieco zmieniłem sposób testowania urządzeń i teraz teraz postaram się odpowiedzieć na pytanie: Czy warto kupić dany smartfon?

Na samym początku muszę się Wam przyznać, że telefon był u mnie „nieco” dłużej niż standardowe testowe 2 tygodnie. Nie wiem czy to zapominalstwo przedstawicielstwa Sony Mobile (a może moje maile gdzieś im umknęły?) czy specjalny zabieg, który muszę przyznać, udał im się.

Od razu dodam do wszystkich firm, że nie obrażam się jak telefon leży u mnie dłużej niż 2 tygodnie! 

Pierwsze wrażenia z użytkowania tej Xperii były takie sobie, tzn. sam sprzęt świetny, ale cholernie duży i bardzo inny od pozostałych urządzeń Sony. Po standardowym okresie testów, XZ2 prawdopodobnie dostałaby na twarz bardzo ostre słowa dotyczące tych elementów, ale po dłuższym czasie trochę się do niej przyzwyczaiłem. Nie zrozumcie mnie źle, nadal wolę mniejsze telefony, a rozmiar tego modelu to istna tragedia, ale… jakoś przestało mi to aż tak bardzo przeszkadzać na co dzień. Cały czas trochę bałem się jej używać jako mojego głównego urządzenia (trzeba wtedy uważać na wszystko, jak chociażby wypadnięcie z kieszeni gdy ma się luźnie spodnie i usiądzie się na… tronie! #PrawdziweIRzetelneTesty), ale do testowanej teraz przeze mnie Xperii XA2 Ultra to jej jeszcze daleko (uuu, tej to się dopiero dostanie w recenzji, już nie mogę się doczekać!).

W sumie to bardziej na ten temat rozpisałem się tutaj: Sony Xperia XZ2 [Zdjęcia Smartfona + Opis Wyglądu]

Bebechy to cud, miód orzeszki!

Sony całkiem dobrze radzi sobie z optymalizacją nakładki systemowej, więc jakbym miał przyczepić się do wydajności tego potwora? Jeśli chodzi o działanie, jest po prostu cholernie dobrze i tyle. Więcej nic nie jestem w stanie dodać, ponieważ musiałbym lać wodę, a tego nie lubię.

Ekran <3

Standardowo już ekran jest świetny i czasem ciężko byłoby stwierdzić jednoznacznie, że nie jest to panel OLED. Sony wydłużyło swojego IPS-a i przy takich rozmiarach to dość dobra decyzja (chociaż dla mnie i tak jest za duży), a jeśli chodzi o jego jakość nie mam żadnych zastrzeżeń. Kolory, kąty widzenia czy nasycenie są perfekcyjne. Plusem jest HDR, chociaż ja nie miałem przyjemności sprawdzenia tego naocznie (potrzebne są do tego materiały przygotowanie zgodnie z HDR).

Warto dodać, że Sony wprowadziło powiadomienia na zablokowanym ekranie i jest to moim zdaniem dobra decyzja. Bardzo lubiłem to rozwiązanie u innych producentów, więc z radością przyjąłem je u Japończyków, szczególnie, że wygląda to schludnie (uruchamia się to po podniesieniu ekranu).

System wibracji… nie jest dla mnie!

Ważnym elementem nowej Xperii jest Dynamic Vibration System, czyli silniczek wibracyjny mający działać tak jak w padzie do konsoli Sony Playstation. Pomysł w swoich założeniach bardzo ciekawy, ale mnie on bardziej irytował, niż zwiększał zadowolenie z użytkowania telefonu.

Używałem go przy różnych filmach oraz utworach i szczerze mówiąc, nie jestem w stanie powiedzieć, że zawsze wibrował on zgodnie z tym co pojawiało się na ekranie lub leciało z głośników. Czasem trafiał w punkt, czasem tak sobie i to niezależnie od trybu jaki ustawiałem (tzn. mocy).

Nie chciałbym jednak go jednoznacznie krytykować, ponieważ to jest innowacja i dobrze, że Sony stawia na takie rozwiązania. Może ktoś się w tym zakocha!

Czas pracy jest BARDZO OK!

Japońska marka od kilku generacji dodaje w swoich smartfonach rozwiązania, która mają nieco wydłużyć czas pracy na jednym ładowaniu. Idzie im to całkiem nieźle, ale wiele urządzeń ma relatywnie małe ogniwa (względem bezpośrednich konkurentów), przez co Xperie dają radę, ale nie wyróżniają się jakoś specjalnie na tym polu. Jest dobrze i tyle.

W Xperii XZ2 praca od rana do wieczora to żaden wyczyn (czego nie mogę powiedzieć o każdym z moich testowanych urządzeń), a przeważnie zostanie jeszcze tyle energii, żeby wystarczyć do połowy kolejnego dnia. Musicie pamiętać, że ja jestem dość aktywnym użytkownikiem i wiele urządzeń nie było w stanie wytrzymać ze mną do zmroku. XZ2 nie ma z tym problemu i bezsprzecznie akumulator (a może bardziej zarządzanie energią) można zaliczyć jako plus tego modelu. Gdyby ten model dostał baterię o pojemności 4000 mAh to chyba bym się zakochał!

Oczywiście Sony nie zapomniało o adaptacyjnym ładowaniu Qnovo (telefon w nocy nie ładuje się do pełna, a szacuje o której wstajemy i dopiero przed samą pobudką dorzuca ostatnie procenty baterii), jednak ciężko jest to sprawdzić w normalnych testach. Pewnie dopiero po kilku(nastu?) miesiącach będziemy w stanie ocenić czy to działa (sprawdzając stan baterii w Xperii).

Nie było mi niestety dane przetestowanie bezprzewodowego ładowania.

Foci pięknie!

Standardowo już, stworzyłem osobny wpis o możliwościach fotograficznych Xperii XZ2, więc tam Was po prostu odeślę:

Jakie zdjęcia robi Sony Xperia XZ2?

Ogólnie, jest coraz lepiej i chociaż nadal Sony nie jest liderem foto na rynku smartfonów, to zdecydowana większość osób będzie bardziej niż zadowolona z możliwości fotograficznych Xperii XZ2.

Sony Xperia XZ2 to kolejna ewolucja, ale tym razem nie w każdym aspekcie udana…

Jeśli uważnie przeczytaliście ten wpis, wiecie już, że nie wszystko podoba mi się w Xperii XZ2, ale też nie mogę jednoznacznie skrytykować tego urządzenia. Pod wieloma względami Sony zrobiło duży krok naprzód i bardzo cenię za to Japończyków. Jeśli weźmiemy pod uwagę jakość wykonania, wydajność, jakość oraz głośność głośników stereo, optymalizację czy możliwości foto, jest to jeden z najlepszych flagowców dostępnych obecnie na rynku i śmiało możecie brać go pod uwagę przy szukaniu czegoś nowego.

Jest niestety również druga strona medalu, która mi, jako wieloletniemu fanowi marki, nie do końca się spodobała. Sony musiało wprowadzić zmiany wizualne w swoich flagowcach i XZ2 jest tego efektem, ale ja się nieco zawiodłem. Z jednej strony Japończycy porzucili pielęgnowany przez lata wygląd, z drugiej nie zdecydowali się na jakieś bardzo drastyczne zmiany, jakby chcieli wprowadzić coś nowego, ale jednak trochę się bali.

Szanuję za pójście własną drogą (np. duża grubość i brak notcha), ale ja preferuję mniejsze telefony, a XZ2 zdecydowanie do takich nie należy. To bardzo duży sprzęt i warto wziąć ją do ręki przed zakupem.

Podoba mi się również to, że Sony chce wprowadzać unikalne rozwiązania jak chociażby dodatkowy silniczek wibracyjny (innowacyjność jest dobra!). Mi ten bajer nie przypadł do gustu, ale nie śmiałbym jednak krytykować Japończyków. To w niczym nie przeszkadza, a może komuś się spodoba.

Szkoda niestety, że firma, która bardzo mocno siedzi w branży audio rezygnuje ze złącza mini jack, ale cóż takie mamy czasy. Sony mogłoby podpatrywać sensowniejsze rozwiązania od konkurencji, ale może za rok lub dwa, już nikt nie będzie dawać gniazda słuchawkowego. Kto to wie.

Ogólnie Xperia XZ2 to pod wieloma względami świetny telefon, ale bym go nie kupił. Mimo tego, śmiało mogę go polecić, pod warunkiem że nie przeszkadzają Wam wady, które dla mnie były solą w oku.


Muszę też powiedzieć kilka słów o ocenie, którą zgarnęła Xperia XZ2. 6 punktów to mało. Taki Umidigi Crystal zgarnął ich 5,5, co może świadczyć, że te produkty są na podobnym poziomie, a jest wręcz przeciwnie.

Właśnie dlatego ważne jest czytanie całej recenzji, ponieważ oceny mogą być mylące. Mimo tego, przemyślę w nadchodzącym czasie mój system oceniania, ponieważ niestety nie oddaje on w pełni opinii, którą chce przekazać.


Przed samymi cyferkami, mam jeszcze jedną propozycję. Jeśli czytacie tego bloga to jest szansa, że mnie trochę lubicie i chcielibyście dostawać na bieżąco informacje o tym co piszę. Dlatego powiem krótko, dajcie lajka!

A na koniec specyfikacja:

  • 5,7-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD+ (2160 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 845;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 64 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 19-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • 5 Mpix na przednim panelu, przesłona f/2.2;
  • bateria o pojemności 3180 mAh + szybkie ładowanie Quick Charge 3.0;
  • USB typu C;
  • NFC;
  • Dual SIM;
  • czytnik linii papilarnych;
  • Android 8.0 Oreo;
  • wymiary: 153 x 72 x 11,1 mm;
  • waga: 198 gramów.

No i oczywiście moje oceny:

  • Wygląd – 0,5;
  • Ergonomia – 0,5;
  • Ekran – 1;
  • Wydajność – 1;
  • Karta pamięci/Dual SIM – 1;
  • Bateria – 1;
  • Aparat – 1;
  • Cena – 0;
  • Zestaw – 0;
  • Bonus (jakieś pozytywne zaskoczenie) – 0.

    Łączny wynik – 6 punktów!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post