SamurajMedia.pl

iPhone 7 Plus od swojej premiery dumnie zajmuje pozycję lidera we wszystkich rankingach wydajności. W końcu spadł na drugie miejsce, ale ja tam specjalnie się z tego nie cieszę.

iPhone’y to najszybsze urządzenia na rynku i chyba nikt nie będzie się sprzeczać z tą tezą. Mimo pozornie słabszych podzespołów, optymalizacja jest na tak wysokim poziomie, że ani w codziennym użytkowaniu, ani w benchmarkach nie ma smartfona, który mógłby pobić topowy produkt Apple’a. Przynajmniej tak było do tej pory, ponieważ OnePlus 5 ma na tyle mocną specyfikację, że śmiało może stanąć w szranki z iPhone’m 7 Plus!

OnePlus 5 nie tylko podjął rękawice, ale i wygrał!

Pisałem ostatnio o OnePlusie 5 i delikatnie mówiąc, nie zdobył on mojego serca. Jeśli dodać to tego fakt, że w tym modelu, Chińczycy znów podkręcali wydajność, żeby osiągnąć lepsze wyniki w benchmarkach, to tym bardziej chcę trzymać się od niego z daleka.

Mimo tego, trzeba przyznać, że specyfikację ma z najwyższej półki. Snapdragon 835, 8 GB pamięci RAM i bardzo szybka (UFS 2.1) pamięć wbudowana, robią z niego wydajnościowego potwora, nawet bez oszukiwania. Dokładnie tyle było potrzebne, żeby pokonać najmocniejszy smartfon Apple’a, czyli iPhone’a 7 Plus. Ostateczny wynik okazał się lepszy o 7 sekund, ale przez większość czasu rywalizacja była bardzo wyrównana. Tak naprawdę urządzenie z jabłkiem przegrało przez minimalnie dłuższe animacje włączania aplikacji. Gdyby nie one, różnica między tymi produktami mogłaby być nie większa niż 1-2 sekundy i ciężko stwierdzić dla kogo. OnePlus 5 jak żaden inny telefon z Androidem poradził sobie z trzymaniem aplikacji w pamięci podręcznej, ale ma jej w końcu aż 8 GB.

No właśnie, w związku z tym mam jeszcze jeden wniosek.

Optymalizacja na Androidzie to jakiś żart!

Jeśli dopiero smartfon z 8 GB pamięci RAM (iPhone 7 Plus ma 3 GB) może rywalizować z produktem Apple’a to widać jaka jest różnica w optymalizacji tych dwóch systemów. Oczywiście w tym miejscu należy wspomnieć o ogromnej bazie urządzeń z rozwiązaniem Google’a oraz otwartości, którą daje ten system. Ma on dużo więcej możliwości, ale również potrzebuje więcej mocy. Na środku znalazłby się Windows Phone 8/Windows 10 Mobile pod którego kontrolą pracowała więcej urządzeń niż pod iOS, ale jednak jego działanie było bliższe temu jabłkowemu.

Nie mam tutaj pretensji do samego wyszukiwarkowego giganta, ponieważ on tylko daje system, ale już topowi gracze mogliby bardziej przyłożyć się do lepszego zarządzania pamięcią RAM. W innym przypadku za 2/3 lata, nasze smartfony będą mieć po 12/16 RAM-u, co wydaje mi się nieco śmiesznym rozwiązaniem. Skoro do podstawowych działań na Windowsie 10 wystarczają jedynie 4 GB (a przy 8 GB spokojnie można przejść Wiedźmina 3), to telefon musi mieć tej pamięci aż tyle?


Źródło: PhoneBuff via GSMManiak Zdjęcie: 9to5mac

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post