SamurajMedia.pl

Microsoft w ostatnich dniach ogłosił, że dział mobilny czekają spore zmiany. Według niektórych dobre, według innych nie, a mi jest po prostu żal tej firmy.

Kilka dni temu pisałem Wam, że Lumia 640 to prawdopodobnie będzie mój ostatni smartfon z Windowsem i przez ten czas sporo myślałem o tej sprawie. Z pomocą przyszła mi Mary Jo Foley, która przeprowadziła wywiad z CEO Microsftu (Satya Nadella) i rzuciła nieco więcej światła na ostatnie wydarzenia. Po jego przeczytaniu doszedłem do kilku wniosków, ale wcześniej odrobinę historii, która przyda się w kontekście zakończenia tego wpisu.

Kilkanaście lat temu Microsoft był potęgą, ale jednocześnie był chyba najbardziej znienawidzoną korporacją w tej części wszechświata. Z czasów młodości nie przypominam sobie nikogo, kto dobrze wypowiadał się o tej firmie. Dla wszystkich to było zło ostateczne jeśli chodzi o technologie, a narzędziem do permanentnego irytowania klientów był Windows. Trwało to tak ładnych parę lat i Microsoft zaczął ocieplać swój wizerunek. Teraz zdania na jego temat są podzielone, ale krytyka spływa na konkretne produkty lub podejście, a chyba nikt ich już nie oskarża o bycie wrogiem ludzkości numer 1, prawda?

Zapamiętajcie te kilka zdań i za chwilę do nich wrócimy, ale najpierw kilka wniosków wyciągniętych z wywiadu.

lumia-love-feat (1)

Rocznie będzie pojawiać się 6 Lumii, czyli po 2 z każdego segmentu. Jest to dużo lepsze rozwiązanie niż tylko 3 smartfony, które zakładałem ostatnio, ale mnie nadal ta liczba nie przekonuje. Ponad 95% rynku Windows Phone należy do produktów Microsoftu/Nokii i nie sądzę, żeby to się zmieniło, gdy będzie ich mniej. Lubię ten system i chciałbym, że giganci tego rynku przypomnieli sobie o Windows Phone, ale nic na to nie wskazuje. Jeśli już któraś z większych firm pokusi się na takiego smartfona to będzie on potraktowany po macoszemu, czyli prawdopodobnie nie zdobędzie zbyt wielu fanów. Moim zdaniem Microsoft nadal będzie odpowiadać za zdecydowaną większość wszystkich urządzeń z WP, tylko liczbowo będzie ich sporo mniej.

Jeśli zapytałbym użytkowników Lumii jakiego macie smartfona, to zapewne byłoby to coś ze średniej lub niskiej półki. Sam mam Lumię 520 oraz Lumię 640, czyli przedstawicieli segmentu tańszych urządzeń. Pierwszą kupiłem bo była najtańsza, a ja na gwałt potrzebowałem czegoś z tym systemem, ale druga Lumia to był już świadomy i przemyślany wybór. Zdecydowałem się akurat na ten model, ale wybór był dość bogaty (np. Lumia 735) i to była duża zaleta Microsoftu. Jeśli dostanę jedynie 2 tańsze urządzenia rocznie to jest duża szansa, że wśród nich nie znajdę tego czego szukam, więc zwrócę się w stronę Androida. Nadella cały czas powtarza, że liczy się ekosystem oraz aplikacje Microsoftu i jeśli będę z nich korzystać na innych urządzeniach to i tak jest plus dla amerykańskiej firmy. Racja, ale mógłbym również mieć smartfona z ich logiem.

W ostatnim tekście pisałem, że prawdopodobnie Lumia 640 będzie moim ostatnim smartfonem z Windowsem i może zmienię zdanie, ale tylko na flagowy model. Jeśli rzeczywiście flagowe smartfony Microsoftu będą oferować coś czego nie ma konkurencja, a różnica w jakości aplikacji się zmniejszy to wezmę je pod uwagę przy zakupie czegoś nowego. Przekonuje mnie również Continuum, czyli możliwość zmiany smartfona w komputer z Windows 10 po podłączeniu monitora oraz klawiatury i myszki. Jeśli plotki o Lumiach z procesorami Intela się potwierdzą, a to rozwiązanie będzie dobrze działać to smartfon Microsoftu będzie kuszącą opcją. Zależy to jeszcze od tego czy będzie można wykorzystywać tablety jako monitory, bo dzięki temu miałbym ciekawą alternatywą na biuro mobilne (tani tablet z dużym ekranem + topowa Lumia).

Lumia_Christmas_Shot_feat (1)

I teraz przypomnijcie sobie słowa, które prosiłem, żebyście zapamiętali. Microsoft się zmienił i stał się w moim odczuciu firmą, która jest spoko. Walczy na każdym polu i stara się oferować użytkownikom świetny sprzęt, bo Lumie takie są. Mają szereg minusów, ale równie dużo ma Android. Microsoft to teraz gigant, który ma misję i wizję działania, a rynek się na niego wypiął.

Dlatego jest mi teraz cholernie żal Microsoftu, ponieważ powyższe i wcześniejsze deklaracje to w moim odczuciu przyznacie się do porażki na rynku mobilnym i to ogromnego kalibru. Amerykanie zostali najpierw kopnięci w tyłek przez innych producentów, a potem przez klientów i muszą teraz się przyznać do porażki. Jest mi dlatego przykro, ponieważ zamysł był dobry i ciężko byłoby wymienić słabe strony strategii tej firmy na rynku mobilnym. Zrobili niemal wszystko co mogli, a rynek pokazał im soczysty gest Kozakiewicza. Trochę szkoda…

P.S. Satya Nadella używa Lumii 830, dobry wybór?


Źródło: zdnet.com

Zdjęcia: lumiaconversations.microsoft.com

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post