Microsoft próbuje wszelkimi sposobami zwiększyć swoje udziały na rynku mobilnym, ale popularność Windows Phone nadal nie powala. Jednak jak nie drzwiami to Amerykanie wejdą oknem!

Nie chcę pisać, że Microsoft przespał mobilną rewolucję, ponieważ dokładnie te same słowa słyszeliśmy już pewnie setki razy. W większości tekstów o amerykańskiej firmie i rynku mobilnym muszę one paść. Jest to oczywiście uzasadnione, ponieważ jeśli chodzi o smartfony to ten gigantyczny moloch jest małym graczem (jak na możliwości). Dlatego Microsoft tak bardzo inwestuje w tanie urządzenia z mobilnymi okienkami. Dzięki budżetowym Lumiom udziały na rynku powinny wzrosnąć, a to jest dla Amerykanów priorytet. Jednak nadal nie są to liczby, które by ich satysfakcjonowały, więc jak nie drzwiami to można oknem wejść na ten rynek.

Microsoft jest bardzo mocną konkurencją dla Google w kwestii usług, jak chociażby OneDrive, Skype czy OneNote. Przy prezentacji Galaxy S6 dowiedzieliśmy się, że na tych modelach znajdziemy wymienione wyżej usługi oraz 100 GB przestrzeni w chmurze. Jest to świetny układ, ponieważ ani Samsung, ani Microsoft nie są zadowolone z dominującej pozycji Google na rynku mobilnym. Koreańczycy pracując nad własnym systemem pokazali, że chętnie uniezależniliby się od twórców Androida. A producent smartfonów z mobilnymi okienkami jest po prostu bezpośrednim rywalem Google i każdy pstryczek w nos jest cenny.

Dlatego niczym zaskakującym nie jest ogłoszenie Samsunga:

W pierwszej połowie 2015 roku, Samsung planuje sprzedawać wybrane tablety z Androidem wraz z przeinstalowanymi aplikacjami Microsoftu (Word, Excel, PowerPoint, OneNote, OneDrive oraz Skype).

Klienci biznesowi Samsunga będą mogli wybierać z 3 pakietów Office, który będzie wspierany przez KNOX, dzięki czemu ma to być wydajne i bezpieczne rozwiązanie.

Ta współpraca ma również drugie dno, nie jest to prawdopodobnie początek wielkiej przyjaźni dwóch firm. W ostatnim czasie Microsoft pozwał Samsunga do sądu, ponieważ Koreańczycy przestali płacić astronomiczne sumy za patenty, które wykorzystywali w swoich urządzeniach. Doszło do porozumienia, ale nie są znane jego szczegóły. Wrzucenie usług amerykańskiej firmy do koreańskich produktów jest na pewno bardzo przemyślanych ruchem Microsoftu. Zapewne jeszcze w tym roku na rynku pojawi się smartfon największego producenta na rynku z mobilnymi okienkami na pokładzie.

Jednak nie tylko Samsung jest na celowniku Amerykanów. Ogłosili oni, że kilka innych firm jak Dell, TrekStor czy DEXP również będą instalować ich aplikacji w urządzeniach z Androidem. Na razie nie są to najwięksi gracze na rynku, ale moim zdaniem wystarczy poczekać, aż amerykańska firma dogada się z lokalnymi gigantami jak Xiaomi czy Micromax.

Microsoft pokazuje, że bardzo zależy mu na na rynku mobilnym, ale to jak stanie się na nim gigantem to już kwestia drugorzędna. Oczywiście dla Amerykanów najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby Windows Phone odniósł ogromny sukces, a i tak producenci urządzeń z Androidem korzystali z ich usług. Na razie bardzo podoba mi się taka strategia, ponieważ nawet jeśli jedna droga okaże się niewypałem to zawsze są inne rozwiązania. Tylko czy Google pozwoli, żeby Microsoft tak rósł w siłę?


Źródło: global.samsungtomorrow.com via phonearena.com, liliputing.com

Zdjęcie: 1