SamurajMedia.pl

Siedzę, piję colę, słucham dubstepu i wystukuję kolejne litery na klawiaturze, które są swego rodzaju obietnicą daną Wam, obietnicą o tym, co zobaczycie tutaj w nadchodzącym czasie.

1 grudnia, 13:30, siedzę przy biurku i piszę na umierającym już komputerze tekst, który wyjaśni Wam nieco więcej (bo całości to nawet ja nie jestem w stanie ogarnąć!) w kwestii co tam u mnie, przynajmniej jeśli chodzi o „robienie internetów”.

Zanim jednak przejdziecie dalej, polecam przeczytać wpis sprzed dwóch miesięcy, w którym zapowiedziałem zmiany, a także przyznałem się do tego, że mój blog okazał się porażką. Tak, to nie było zagranie pod publiczkę, nadal uważam, że Szklany Samuraj (oraz wcześniejsze twory) nie osiągnął jakiegokolwiek sukcesu, a biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy, moje blogowanie to jeden wielki koncert nieudolności, nieogarnięcia oraz idealny przykład na brak jakiegokolwiek planu, czyli w skrócie spora porażka.

Mój blog okazał się porażką, więc po 6 latach odpuszczam

Czy skasuje bloga?

Nie, nie skasuje mojego bloga. Nadal czuję się blogerem, nadal chciałbym też pisać i ciągle mam jakiś pomysł na siebie. Szklany Samuraj zmienił na razie nazwę (i logo!), teraz moje internetowe miejsce nazywa się Samuraj Media, a decyzja ta podyktowana jest kilkoma rzeczami.

Przede wszystkim, nazwa Szklany Samuraj już mi się trochę przejadła i przestała pasować do tego co robię. W swoich założeniach był to blog o Xperiach, które na tamte czasy były szklane (mówię o flagowcach), a skoro Sony to Japonia, więc Samuraje. Może nie była to jakaś genialna gra słów, ale mi się spodobała. Gdy rozszerzyłem tematykę na inne marki nazwa została, chociaż miałem coraz więcej wątpliwości. Teraz poczułem, że muszę zdecydować się na ten ruch.

Zamierzam robić różne rzeczy (o czym nieco później) i nie zawsze będą one związane ze smartfonami, ale jednak nie chciałem porzucać całkowicie tego co wypracowałem, dlatego „Samuraj” pozostał. Dopisek „Media” daje mi dużo wolności, a to jest dla mnie teraz kluczowe. Nie chcę sam siebie ograniczać nazwą, logo czy czymkolwiek. Jest to też mały wstęp do stworzenia czegoś większego, ale to już plan na najbliższe lata i dziś nie będziemy go omawiać.

Pewnie zapytacie czemu nie po prostu KonradBlaszak.pl? Otóż szkoda było mi przedłużać domenę, a teraz wykupiła ją jakąś firma z nadzieją, że ją odkupię, więc stwierdziłem, że mam gdzieś. Takie bydle ze mnie!

Domena SzklanySamuraj.pl będzie jeszcze działać przez jakiś czas, ale lepiej zapamiętajcie SamurajMedia.pl

Co będzie na blogu? Znowu to samo?

Spokojnie, nawet ja taki głupi nie jestem, żeby znowu robić dokładnie to samo, a potem dziwić się, że nadal nie przynosi to jakiegokolwiek efektu. Przede wszystkim na blogu będzie mnie zdecydowanie mniej. Od teraz ma to być miejsce, gdzie spotkacie mnie od czasu do czasu i tyle. Zdecydowanie nie będzie to centralny punkt moich działań.

Na blogu zdecydowałem się zostawić kilka serii, których regularności na razie nie obiecuję, ale może wykształtuje się to z czasem. Zostają:

  • #TechStock – Coraz bardziej jara mnie fotografia, a przez to, że widzę ogromne braki u siebie w tej kwestii, chciałbym nad tym pracować. Moim cichym planem jest zostanie specjalistą z dziedziny fotografii produktowej. Na blogu będziecie mogli zobaczyć moje starania w tej dziedzinie.
  • #5MinutZ… – Muszę się Wam przyznać, że testy smartfonów są czymś świetnym, ale jednocześnie cholernie dla mnie męczącym. Choruję na chroniczny brak czasu, a taka recenzja nieco go potrzebuje, dlatego długo myślałem jak mogę uprościć tę formę, a jednocześnie przekazać Wam coś wartościowego. #5MinutZ… ma być serią rozbudowanych pierwszych wrażeń lub uproszczonych testów, w których napiszę Wam co myślę o telefonie (lub innym gadżecie), a jednocześnie nie będę opisywać wszystkich rzeczy, które działają tak jak w każdym innym produkcie z tej samej półki. Przygotujcie się na to, że będę eksperymentować.
  • Opowiadania – Tak, ten dział nie doczekał się jeszcze swojego fajnego #, ale to również może się zmienić. Na razie priorytetem jest to, żeby w ogóle z nim ruszyć. Dawno, dawno temu pisywałem opowiadania fantasy i nawet kilku osobom przypadły one do gustu, ale jak to ze mną bywa, olałem temat, chociaż był potencjał. Teraz zamierzam to zmienić. Zdradzę Wam jeszcze, że na tym blogu za jakiś – na razie w miarę odległy – czas mogą zostać same takie teksty, więc lepiej zacznijcie czytać już teraz, żeby potem nie mieć zaległości.

A gdzie reszta? Nie będziesz już pisać/gadać o technologiach, same mini testy?!

Nigdy specjalnie się z tym nie kryłem, że jeśli chodzi o technologie, to uwielbiam pisać felietony. Dużo czytam o smartfonach, więc naturalnie mam całkiem sporo przemyśleń i cholernie lubię się nimi dzielić, dlatego…

Szukam pracy!

Spokojnie, swojej nie rzucam, ale szukam miejsca, gdzie mógłbym nie dość, że trochę dorobić, to jeszcze dzieliłbym się swoimi przemyśleniami z innymi. Raczej nie uda mi się tego tematu dopiąć w tym roku, więc na poważnie wezmę się za to od stycznia. Plan jest taki, żeby felietony tworzyć regularnie, tylko publikować je u kogoś. Zobaczymy czy uda mi się znaleźć coś rozsądnego – bo pisać byle gdzie to nie chcę! – ale jeśli tak, na pewno Was o tym poinformuję.

Regularnie chcę działać tylko w dwóch miejscach: na Instagramie oraz Facebooku!

Moim numerem jeden jest i na pewno przez najbliższy czas będzie Instagram, a konkretniej @SamurajKonrad. Jeśli macie wybrać jedno miejsce, gdzie będziecie mnie obserwować, niech będzie właśnie to konto.

Ba, stawiam sobie dość ambitny cel, ponieważ chcę zostać jednym z czołowych influencerów zajmujących się technologiami w Polsce. Nie będzie to łatwe, ponieważ bez wsparcia dużego medium jak np. TV czy YouTube osiągnięcie setek tysięcy obserwujących wydaje się nierealne, ale cóż, do ambitnych świat należy. Nie chce obiecywać Wam konkretów, więc powiem tylko tyle, że zamierzam aktywnie działać publikując zdjęcia oraz instastory. IGTV na razie odpuszczam, ale jeśli to medium się rozwinie, nie wykluczam zmiany zdania.

Mam też drugie konto – @TechKonrad – ale mówiąc całkiem szczerze, ostatnio zacząłem na nowo myśleć nad jego sensem i potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby to przetrawić. Nie chcę iść znowu w milion różnych kont, więc jak mam się za nie zabrać, muszę mieć konkretny pomysł.

No i jest @PoChinsku, które również olałem, chociaż pomysł na to konto ma ogromny potencjał, a ja powinienem zająć się tym na pełen etat. Zacznę tu działać, potrzebuję jednak czasu i nieco więcej planowania niż sądziłem.

Fejsik!

Niektórzy z Was pewnie zauważyli, że zmieniła się nazwa mojego fanpage’a i od teraz jest to „Konrad Błaszak Tech„. To również było zaplanowane już jakiś czas temu, a w mojej świadomości ułatwi mi to budowanie swojej marki osobistej. Chciałbym uchodzić za eksperta zajmującego się smartfonami i taki fanpage jest ogniwem spajającym mojego bloga, pisanie u innych oraz resztę mediów społecznościowych.

Może nie mam racji, ale w sumie już się do tego przyzwyczaiłem, a ten pomysł wydaje się mieć sens.

Dalej są grupy technologiczne, czyli Sony Xperia FanClub Polska, Xperia Foto Polska oraz Ekipa Szklanego Samuraja (ta akurat zmieni nazwę), które rozwijają się w swoim tempie i tutaj dużych zmian nie będzie. To nieco oddzielne twory, w których moja osoba się przewija, ale nie jest kluczowym elementem i to mi odpowiada.

Czuję się jeszcze w obowiązku wspomnieć o tym, że oprócz wyżej wymienionych tworów mam jeszcze fanpage „Konrad Błaszak Autor„, grupę „Błaszak, przestać pisać” oraz profil prywatny. Każde z tych miejsc ma swoją rolę i możecie mnie obserwować, ale na razie nie planuję tam żadnych rewolucji.

Panie, a co z filmami?

Bardzo cenię to, że chciało Wam się wejść w ten wpis, a niektórzy nawet byli na tyle szaleni, że jeszcze go czytają. Właśnie dlatego czuję, że muszę napisać kilka słów o moim zostaniu Youtuberem.

Mianowicie, na razie jakoś specjalnie się to nie kręci. Nie wykluczam, że w pewnym momencie do tego wrócę, a może nawet ograniczę inne miejsca w sieci na rzecz filmów, ale jednak to jeszcze nie jest ten moment. Mam za duże braki na wielu płaszczyznach, żeby móc zrobić coś fajnego i tyle. Możliwe, że od czasu do czasu, coś tam się pojawi, ale tutaj to już w ogóle nie składam żadnych obietnic czy deklaracji.

Czy ja nie miałem rzucić bloga w cholerę?

Niektórzy z Was sądzili, że bloga odstawię kompletnie – i całkowicie to rozumiem, ponieważ mój tekst miał moim zdaniem dość mocny wydźwięk, przez co można było odnieść takie wrażenie – ale założeniem od samego początku było ograniczenie pisania, a nie rzucenie go w kąt. Dlatego jeśli z jakiegoś dziwnego powodu lubicie mnie w sieci, jeszcze trochę się ze mną pomęczycie!

No dobra, to co teraz?

Testy, testy i jeszcze raz testy!

Tym razem na warsztat nie wezmę smartfonów czy innych gadżetów, a siebie i swoje działania w sieci. Plan na grudzień jest prosty – zobaczyć co się sprawdza, co lepiej odpuścić, a na co jeszcze można dodać. Końcówka tego roku będzie swoistym poligonem doświadczalnym dla mnie… no i dla Was, więc mam nadzieję, że jakoś to zniesiecie.

Na koniec jeszcze jedno – jaki mam w tym wszystkim cel?

Budowanie pozycji w internecie jest jak prowadzenie firmy (której jeszcze nigdy w życiu nie miałem, więc tak trochę się wymądrzam), co oznacza, że mogę robić wszystko na hurra, ale zdecydowanie lepiej jest mieć plan i jasno określone cele. Ja obecnie mam 3 i w przyszłym roku chciałbym zrobić ogromny krok na drodze do ich realizacji!

Wiem, że nie będzie to łatwe, ale na rozpoczęcie niektórych rzeczy daję sobie rok, więc nie powinno być aż tak źle. W 2019 roku chciałbym:

  • Zostać cenionym w Polsce specjalistą od rynku smartfonów, który jest influencerem oraz umie je pięknie sfotografować;
  • Zacząć pisać książkę oraz zebrać grono odbiorców moich opowiadań, którzy potem przełożyliby się na nabywców mojego tworu;
  • Wystartować na poważnie z projektem dotyczącym języka oraz kultury chińskiej.

To chyba tyle, czas iść spać, ponieważ te słowa piszę o 2:51, a jutro mam wolną niedzielę i zamiast siedzieć w sieci, chcę spędzić ją z bliskimi.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post