SamurajMedia.pl

Sony jest liderem w tworzeniu aparatów do smartfonów. Teraz ten dział firmy będzie odrębnym tworem, ale czy to coś zmieni dla fanów Xperii?

Japońska firma jest niekwestionowaną potęga na rynku matryc aparatów do smartfonów. Pod tym względem Sony nie ma się czym martwić, ponieważ konkurencja jest daleko z tyłu, a i tak przeważnie zaopatruje się ona u Japończyków. Dlatego właśnie pomyślano, żeby wyodrębnić ten dział i stworzyć z niego oddzielny twór. Będzie on nazywać się Sony Semiconductor Solutions Corporation i oczywiście zajmie się tylko tworzeniem matryc fotograficznych. Ruch ten ma zakończyć się 1 kwietnia 2016 (a może to tylko żart?) i jego głównym celem jest danie większej niezależności temu działowi, przez co będzie on mógł się szybciej rozwijać. Teoretycznie to może nie mieć wpływu na fanów Xperii, ale czy na pewno?

Nie wiadomo. Może nie jest to zbyt obszerna odpowiedź, ale ciężko jest jednoznacznie stwierdzić czy coś zmieni się na linii działów aparatów i smartfonów, ponieważ w ostatnim czasie ta współpraca przebiega bardzo dobrze. Najpierw średniak jakim jest Xperia M5 dostała 21,5-megapikselowy aparat, który w smartfonach innych producentów trafia do flagowców, a potem Xperia Z5 została ogłoszona przez ekipę DXOMark najlepszym dostępnym na rynku smartfonem fotograficzny. Co więcej flagowe Zetki mają 23-megapikselową matrycę, która na razie jest na wyłączność Sony Mobile. Możliwe, że to się zmieni za jakiś czas, ale na razie tylko japońska firma ma szansę korzystać z tego aparatu, co jest genialnym ruchem. Dzięki temu w końcu Japończycy są fotograficznym numerem jeden, co w ostatnich kwartałach było raczej marzeniem, a nie realnym planem. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej sytuacji na linii Sony Mobile oraz oddział foto. Tylko nie wiadomo jak będzie to wyglądać później.

Oczywiście ten dział nadal będzie w jakimś stopniu zależy od firmy matki, ale nie jest jasne jak będzie podchodzić do innych gałęzi japońskiego giganta. Jeśli tak jak do tej pory to nie ma się czym martwić i wszystko powinno być dobrze. W grę wchodzi niestety też druga opcja, czyli taka gdzie nie powstaną już matryce na wyłączność, a ich koszty będą większe, co może przełożyć się na wyższe ceny smartfonów. Zdecydowanie ta druga opcja mi się nie podoba, ale wszystkiego dowiemy się dopiero za rok. Do czasów sfinalizowania tego „odejścia” nic nie powinno zmienić się na w stosunkach działów foto i mobile, a po kwietniu 2016 dużym wydarzeniem, na którym zostaną pokazane nowe smartfony będą dopiero wrześniowe targi IFA w Berlinie. Zastanawiający ruch, który budzi więcej pytań, niż odpowiedzi. Jak myślicie, czy jest to dobra decyzja patrząc z perspektywy fanów Xperii?


Źródło: Sony via liliputing.com

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post