SamurajMedia.pl

Najnowsze przecieki sugerują, że Sony zaprezentuje Xperię z ekranem w proporcjach 18:9. Moim zdaniem to świetny ruch i to nie tylko dla wygody użytkowników! 

Mniej więcej od roku, zapanowała moda na smartfony z ekranami w proporcjach +/- 2:1, czyli 18:9. Najpierw było LG oraz Samsung, a potem rynek został zalany przez takie sprzęty z różnych półek cenowych, co udowadniają chociażby modele jak LG Q6 czy Huawei Mate 10 Lite. W recenzji tego pierwszego napisałem coś takiego:

Przede wszystkim, takie panele są moim zdaniem bardzo sensowną drogą rozwoju, ponieważ dzięki nim smartfony są węższe i lepiej leżą w dłoni..

Poza tym, na ekranie możemy zobaczyć więcej treści, czy to w pionie (strony internetowe, aplikacje) czy też w poziomie (filmy, gry). Oczywiście nie wszystkie tytuły mobilne są już dostosowane do proporcji 18:9 (lub podobnych), ale sądzę, że to jest kwestia czasu. I tak jak na początku nie byłem jakoś specjalnie przekonany do wydłużania ekranów, tak teraz jestem jak najbardziej za takim rozwiązaniem. Jest ono moim zdaniem bardzo praktyczne, szczególnie jeśli ramki na dole/górze nie są ogromne.

Ogólnie po długich dywagacjach z samym sobą stwierdziłem, że takie wyświetlacze mają sens, ponieważ dzięki ich zastosowaniu smartfony z większymi panelami mogą lepiej leżeć w dłoni, a to jest bardzo istotne. Ekrany teraz raczej nie zaczną maleć, więc trzeba zrobić wszystko, żeby telefony były poręczniejsze, a to jeden ze sposobów.

Sony jednak rok temu jasno postawiło sprawę: Xperie nie będą miały ekranów w proporcjach 18:9! Ich tłumaczenie o standardzie kinowym miało sens, więc nie drążyłem sprawy dalej, ponieważ brak tego elementu w kolejnych urządzeniach japońskiego producenta niespecjalnie mi przeszkadzał. Teraz jednak sytuacja może się zmienić, a potwierdzają to dwa niezależne źródła.

Xperia z 18:9? Na to wygląda!

Pierwszym jest benchmark AnTuTu (via XperiaBlog), w którym pojawiła się Xperia H8266. Topowa specyfikacja nikogo nie zdziwi, ponieważ to oznaczenie sugerujące flagowca, ale już rozdzielczość ekranu dla wielu może być zaskoczeniem – 2160 x 1080 pikseli. Jest to dość popularne FullHD+, czyli wydłużone FullHD, a takie rozwiązanie sugeruje wyświetlacz 18:9.

Mniej więcej w tym samym czasie do sieci trafiła informacja o kolejnym wyniku w benchmarku, tym razem urządzeniem testowanym była Xperia XZ2 Pro z Androidem 8.1. Jak informuje GizmoChina (via PhoneArena) test ten dotyczył wydajności przeglądarki, ale ciekawą informacją jest rozdzielczość wyświetlanego obrazu – 424 x 848 pikseli. Oczywiście nie taka będzie rozdzielczość nadchodzącego urządzenia, ale kluczowa jest tutaj proporcja, która również wynosi 2:1.

I teraz powstało jedno kluczowe pytanie:

Czy to dobrze, że Sony idzie w kierunku ekranów o proporcji 18:9?

Moim zdaniem tak, ale najważniejszym elementem nie jest wygoda, ale pójście za trendami. Nie jestem i nigdy nie byłem fanem ślepego i nieprzemyślanego podążania za innymi, ale w tym wypadku rynek pokazał, w którym kierunku zamierza się rozwijać i trzeba albo zdecydować się na taki sam ruch, albo uparcie trzymać się swojego zdania.

Gdyby to Apple chciało zostać przy 16:9, powiedziałbym że mogą tak zrobić, ponieważ mają ogromną siłę przebicia na rynku. Japończycy niestety nie mają tego atutu, więc akurat w tym przypadku lepiej jest pójść za innymi. Wydłużone panele są po prostu modne, a wiele osób definiuje swój wybór tym, czy telefon wpisuje się w aktualne wytyczne. Może to brzmieć dziwne, ale niezależnie od jakości zdjęć, całkiem sporo osób będzie chciało coś z dwoma matrycami, ponieważ według nich będzie to lepsze rozwiązanie. Nie zawsze tak jest, ale takich osób nie przekona się testami, gdyż oni już mają swoje założenia i zdania nie zmienią.

Tak samo jest z wyświetlaczami.

Właśnie dlatego Sony powinno pójść w ekranu 18:9 oraz podwójne aparaty, ponieważ dopiero wtedy dla wielu osób ich produkty staną się atrakcyjne!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post