SamurajMedia.pl

Sony Xperia XA2 ma bardzo wiele argumentów za tym, żeby stać się hitem japońskiej marki. Jednocześnie ma kilka rzeczy, które w oczach wielu skreślają definitywnie ten model. Ja znalazłem 5 zalet… i 5 wad!

Najnowszy średniak od Sony został zaprezentowany kilka dni temu, a już za jakiś czas pierwsi użytkownicy będą mogli sprawić czy warto wydać na niego 1499 złotych, ponieważ taka jest jego oficjalna cena. Moim zdaniem ma on kilka elementów, które przemawiają za wydaniem takiej sumy.

Jest czytnik linii papilarnych!

Sony już przy Xperii XA1 Ultra zrozumiało, że posiadacze średniaków również chcą mieć czytnik linii papilarnych, więc dodanie ich w serii XA2 było formalnością. Ja nie kupiłbym już telefonu bez tego dodatku, a nie jestem odosobniony.

Baterie nie są mikroskopijne!

Jak Sony chce, to umie zoptymalizować urządzenie, żeby miało przyzwoite czasy pracy na jednym ładowaniu, ale jak bateria jak malutka, to cudów nie ma. Model Xperia XA1 bardzo przypadł mi do gustu, ale ogniwo o pojemności 2300 mAh było mało śmiesznym żartem. W następczyni zastosowano akumulator większy o 1000 mAh, co jest świetnym rezultatem. Dla wielu minusem może być zwiększenie grubości o prawie 2 mm, ale ja – jak i pewnie miliony osób na całym świecie – uważam, że to świetny kompromis.

Jest i Snapdragon!

Może część z Was przestanie mnie w tej chwili czytać, ale uważam, że procesory MediaTeka wcale nie są złe. Sam korzystałem z kilku telefonów opartych na układach tajwańskiej firmy i przeważnie było w porządku. Oczywiście kupując bardzo budżetowy sprzęt trzeba liczyć się ze słabą pracą, ale to akurat nie wina procesora, a całokształtu. Mocne układy MT są naprawdę w porządku.

Mimo tego cieszę się ze zmiany, ponieważ wiele osób myśli inaczej, a teraz będą śmiało mogli kupić Xperie.

Oreo od samego początku!

Android 8.0 Oreo ma już dobrych kilka miesięcy, ale to nie znaczy, że wszystkie nowe urządzenia wychodzą właśnie z nim na pokładzie. Wielu producentów nadal wykorzystuje Nougata, a aktualizacja nie jest pewna. Sony pod tym względem jest pozytywnym przykładem! Niech się reszta rynku uczy.

Nie zapomniano USB typu C!

Muszę przyznać, że ostatnią zaletę wrzucam nieco na siłę, ponieważ miałem tutaj coś innego, ale po przemyśleniu, nie pasowało mi to do tekstu. Mimo tego, warto zauważyć, że Japończycy konsekwentnie stosują już USB typu C w swoich urządzeniach, nawet tych ze średniej półki. Nadal nie jest to standard, więc tym bardziej należy to wyszczególnić.

No dobra, a co jest złego w Xperii XA2?

Czytnik linii papilarnych na tyle!

Świetnie, że można odblokować ten model swoim paluchem, ale czemu trzeba sięgać nim na tył urządzenia? Sony tłumaczy tę decyzję badaniami, w tym informacjami, że mają wielu leworęcznych klientów. Cóż, może to i prawda, ale nie mogą oni używać palca wskazującego do odblokowywania?

Podwójny aparat? Nie tutaj!

Japońska marka poszła bardzo złym wzorem kilku innych marek i jedynie większy z wariantów dostał podwójny aparat. Szkoda, ponieważ liczyłem, że mniejsza będzie różnić się tylko ekranem oraz baterią, a tak chcąc mieć najlepszego średniaka, trzeba kupić 6-calową patelnię.

A gdzie podziała się wodoszczelność?

Zniknęła, przynajmniej ze średniaków. Sony tłumaczy, że ta funkcja ma być cechą charakterystyczną flagowych urządzeń i to ma sens, gdyby już wcześniej nie było tego rozwiązania w produktach z niższej półki. Konkurencja coraz śmielej poczyna sobie w tej kwestii i szkoda, żeby odporność na wodę była kojarzona z Samsungami, a nie Xperiami.

Średniak z plastikowym wykonaniem?

Obecnie na rynku najciekawsze telefony są albo metalowe, albo szklane. Xperia XA2 ma metalową ramkę oraz tył z tworzywa sztucznego. Nie wątpię, że będzie to materiał najlepszy w swojej klasie, ale to nadal tylko plastik. Tutaj również muszę wspomnieć o konkurentach, którzy za takie pieniądze potrafią zaoferować nieco więcej.

Cena, cena i jeszcze raz cena!

1499 złotych to kwota, która wydaje się całkiem rozsądna za Xperię XA2. Czemu więc w takim razie wrzucam ją do wad? Ponieważ nie jest ona zła do czasu rzucenia okiem na rynek. Cóż, ja jako fan Sony niekoniecznie najbardziej poleciłbym ten model za takie pieniądze. Zresztą zobaczcie co można dostać za 1500 złotych i zrozumiecie, że Japończycy będą mieli ciężką przeprawę z tym modelem. Przynajmniej póki cena trochę nie spadnie.

5:5, a jak to wygląda u Ciebie?

Moim zdaniem jest to ciekawy smartfon, który ma jakieś wady, ale nie można mu odmówić kilku mocnych stron. Jeśli się na niego zdecydujecie, raczej nie będziecie żałować, ale z drugiej strony musicie liczyć się z pewnymi minusami. Ja mimo wszystko dałbym Xperii XA2 kredyt zaufania, ponieważ na to zasługuje, prawda?

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post