SamurajMedia.pl

Dziś startuje przedsprzedaż Xperii XZ2, więc to idealny moment, żeby napisać czego zabrakło mi przy premierze nowych flagowców od Sony.

Mój wpis o premierze serii XZ2 podsumowałem tak:

Ogólnie nie wiem czy moim następnym telefonem będzie coś z tej serii. Wydaje mi się, że ta rewolucja w wykonaniu Sony jest trochę słaba.

Nadal podtrzymuję to zdaniem i strzelam, że nie zmienię go nawet po testach (mogę się oczywiście mylić). Wydaje mi się, że swoją Xperię zmienię albo na coś spoza stajni Sony albo zaczekam na jeszcze kolejną generację. No dobra, pewnie chcecie wiedzieć co mi znowu nie pasuje, więc nie będę już przedłużać.

Podwójny aparat!

Ok, podwójny aparat sam w sobie nie sprawi, że jakiś telefon będzie fotografować na poziomie lustrzanki, ale bez wątpienia jest to krok naprzód w rozwoju mobilnej fotografii. Nie chodzi mi nawet o panujący obecnie trend, żeby dwie matryce wrzucać do wszystkiego, ale Sony już w Xperii XA2 Ultra zastosowało takie rozwiązanie na przodzie, więc liczyłem, że nowy flagowiec również dostanie coś podobnego.

Co więcej, Sony pracuje już nad podwójnym aparatem (via bgr.com, phonearena.com, pocket-lint.com, fotomaniak.pl) tylko chce go jeszcze dopieścić i z jednej strony bardzo chwali się takie podejście, ale z drugiej – kiedy to ujrzymy? Jeszcze w tym miesiącu Huawei może pokazać smartfona z trzema matrycami na tylnym panelu, a do przyszłego roku to może i Nokia z pięcioma trafi na rynek. Cenie Japończyków za chęć dopracowania każdego produktu do granic możliwości, ale obawiam się, że mogą się mocno spóźnić z wprowadzeniem podwójnej matrycy do swojego urządzenia.

Ekran OLED!

Wyświetlacze wykonane w technologii OLED mają swoje wady, ale to nadal technologia nieco bardziej zaawansowana niż IPS LCD. Sam w każdej recenzji Xperii bardzo chwalę ekrany (zobacz np. XZ1 czy XZ Premium), ale jednak panele w topowych urządzeniach z serii Galaxy czy iPhonie X prezentują się po prostu lepiej. Na tę technologię liczyłem również z jeszcze jednego powodu, mianowicie jej specyfika jest taka, że czarny kolor jest uzyskiwany poprzez wyłączenie wszystkich diod, co pozwala oszczędzić energię. Jeśli do tego Japończycy dorzuciliby jakiś sensowny czarny motyw to osiągnięcie tak kiedyś promowanych dwóch dni nie byłoby żadnym problemem.

MiniJack!

Jeszcze kilka tygodni temu nie sądziłem, że będę musiał to pisać, ale stało się – nowe Xperie nie mają gniazd słuchawkowych! Co prawda już od początku roku starałem się oswajać z tą myślą, ale jednak wierzyłem, że to głupie plotki, które dotyczą tylko prototypów. No cóż, skoro Japończycy podjęli taką decyzję to powinienem ją zaakceptować, ale akurat minijack jest dla mnie dość ważny. Jeśli miałbym już z niego zrezygnować, to szczerze mówiąc, nie wiem czy nie wolałbym sprawdzić czegoś od Apple’a, tak z czystej ciekawości. Sony musiałoby przekonać mnie do siebie czymś innym, a ta generacja raczej tego nie zrobiła.

Mimo tego, widzę jakiś tam rozwój!

Czy dobry? Ciężko mi powiedzieć, ponieważ jeszcze żadnej z nowych Xperii nie miałem w ręce. Na razie wydaje mi się, że to jest to bardzo delikatny i ostrożny rozwój, a fani chcieli chyba czegoś więcej. Zdanie mogę zmienić po testach, ale na to trzeba jeszcze poczekać.

Oczywiście dajcie znać czy zgadzacie się z moimi wyborami oraz co Wy myślicie o tym rozwoju oraz nowych Xperiach XZ2.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post