SamurajMedia.pl

Stało się to, czego fani Sony mogli się spodziewać już od jakiegoś czasu. Xperia Z4 została zaprezentowana dla całego świata, z tą różnicą, że nazywać się będzie Xperia Z3+.

Zanim przejdę do moich rozmyślań o tej premierze podrzucam Wam specyfikację tego modelu, ale jeśli zapoznaliście się dobrze z Xperią Z4 dla Japonii to śmiało możecie ją pominąć. To jest dokładnie taki sam telefon, więc niczym Was w tej kwestii nie zaskoczę. Zajrzyjcie do wpisu o niej jeśli chcecie zobaczyć czym tak naprawdę różni się ten model od poprzedniczki.

 – 5,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHd (1920 x 1080 pikseli)

 – 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 810

 – 3 GB pamięci operacyjnej RAM

 – 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD

 – 20,7-megapikselowy aparat główny

 – 5,1 mpix na przednim panelu

 – bateria o pojemności 2930 mAh

 – łączność LTE Cat6

 – Android 5.0 Lollipop

 – opcjonalnie Dual SIM

 – certyfikaty IP65/IP68

 – wymiary: 146 mm × 72 mm × 6.9 mm

 – waga: 144 gramy

Xperia Z3+ 1

Warto zwrócić uwagę na to, że port USB nie ma zaślepki, a mimo tego i tak jest wodoszczelny. Dzięki nowemu procesorowi Xperia Z3+ jest wyposażona w funkcję Quick Charge od Qualcomm’a, dzięki czemu używając specjalnej ładowarki zapewnimy sobie 1 dzień pracy po 45 minutach ładowania smartfona (tylko dla wariantu Single SIM). Ciekawie zapowiada się nowy tryb aparatu o nazwie Smakosz, dzięki któremu zdjęcia naszych potraw będą jeszcze lepsze (to mi się szczerze podoba, mój Instagram byłby wdzięczny!).

Xperia Z3+ trafi na polski rynek w czerwcu i będzie dostępna w 4 kolorach (biały, czarny, miedziany i morski, chociaż ten osatni wygląda mi trochę jak szary). Dostać ją będzie można w sieci Orange oraz wolnej sprzedaży, a cena wariantu z jedna kartą sim to 2999 złotych. No dobra, to tyle pisania tego co trzeba, a teraz przechodzimy do moich rozmyślań.

Xperia Z3+ to jak już nie raz pisałem tylko nieco odświeżona Zet3 i pod taką nazwą ma ona sens. Może niezbyt duży i jest to odgrzewanie kotleta, a Sony według zapowiedzi miało odejść od pokazywania nowych flagowców co chwilę, ale jakiś tam ma. Z3+ to model, który ma nadrobić braki w stosunku do konkurencji jeśli chodzi o moc i to jest jego jedyny cel. Nie sądzę, żeby samo Sony uważało, iż będzie to hit sprzedażowy czy model, którzy zatrzęsie rynkiem. To jest odświeżenie poprzedniczki, które ma pokazać, że Sony nie zostaje z tyłu i nic więcej. Nie ma co doszukiwać się w tym modelu drugiego dna, ponieważ go nie ma. Typowy zapychacz wypuszczony na rynek wizerunkowo i tyle.

29_Xperia_Z3_+

Zastanawiająca jest jedynie cena tego modelu, która została ustalona na poziomie 2999 złotych, co jest moim zdaniem grubą przewagą. Jak już ustaliliśmy jest to odświeżenie poprzedniczki, więc cena nie powinna być taka jak za flagowca pełną gębą. Z3+ rzeczywiście jest tym flagowcem, ale przez nazewnictwo będzie charakteryzowane jako nieco lepsza wersja wcześniejszej generacji, więc cena na poziomie 3000 złotych to moim zdanie strzał w kolano lub przygotowywanie rynku do czegoś innego.

Nadal wierzę w swojej naiwności, że Sony na targach IFA w Berlinie pokaże coś nowego, co będzie można nazwać flagowcem pełną gębą. Coś takiego, że oczy chociaż przez chwilę będę zwrócone właśnie na Japończyków, ponieważ oni zaprezentują model, który nie jest jedynie lekkim liftigniem poprzedniego smartfona, a czymś zupełnie nowym. Pojęcia nie mam czy to będzie Xperia Z5Xperia P2 czy może coś jeszcze innego. Chciałbym, żeby Sony pokazało jakiś pomysł na wyższą półkę. Jeśli moje przypuszczenia się sprawdzą, to Z3+ nie ma nawet odnieść sukcesu, a zaporowa cena szybko spadnie za kilka miesięcy.

14_Xperia_Z3_+_Copper_SmartWatch (1)

Jak już nie raz pisałem japońskie średniaki prezentują się lepiej niż dobrze. Zarówno Xperia M4 czy Xperia C4 (której prawdopodobnie nie zobaczymy) to bardzo fajne telefony i chętnie zamieniłbym moją M2 na jeden z nich. Gdybym jednak miał Z3 to nie widziałbym sensu brania wersji z plusikiem. No chyba, że dla tego trybu Smakosz…


Źródło: blogs.sonymobile.com

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post